Klub sportów wodnych Fregata
Strona główna * Kontakty z Fregatą * Galerie Google Piątek, 19 Październik, 2018
Nawigacja
Foto Galeria

Klipy video

Fregata
  Strona główna
  Kontakty z Fregatą
  Cennik czarteru łodzi
  Komunikaty klubowe
  Artykuły
  Statut
  Download
  Linki

Ciekawe strony www

Losowa Fotka
018.jpg
018.jpg
Błękitna Wstęga Pogorii1 2010r.
Reklama

PWiK Dąbrowa Górnicza

DG_baner

polsoft

Twój adres IP:
54.92.160.119
Security System 1.8.2 Š 2006 by BS-Fusion Deutschland
Rejs na OPTI 2013r.
Rejs na OPTIM 2013 Dziwnów - Bornholm - wyspy Frederikso i Christianso - Łeba - Władysławowo - Hel - Gdynia
Katowice - Świnoujście pociągiem, następnie jachtem "Opti" do Dziwnowa i dalej Bornholm -wyspy Frederikso i Christianso - Łeba -Władysławowo -Hel -Gdynia i pociągiem do Katowic. Termin :15-28.08.2013 r. Trasa: . Cel:Częściowe poznanie Bornholmu (kilka portów), dwóch wysp Duńskich na północ od Bornholmu i z powrotem do polskiego brzegu Bałtyku i niektórych polskich portów z metą j/w Gdyni. Skład załogi: Kapitan - Jan Wątrobiński. Załoga: Marcin Sobczyk , Zdzisław Krasiczyński, Andrzej Skubek, Michał Sobczyk. 14.08.2013r.Pociągiem INTER CITY z Katowic o godz. 20.11 i na drugi dzień o godz. 7.21 lądowanie w Świnoujściu. Przeprawa promowa, dojście do mariny - odnajdujemy "OPTI" na końcu mariny. /1/ Po powitaniu z kpt. Janem i zaokrętowaniu na jachcie czekamy na resztę załogi, tj. Marcina z synem Michałem, którzy docierają do nas 15.08.2013r. późnym popołudniem. Krótka narada co do następnego dnia - 16.08.2013r. o godz.9.50 wychodzimy w morze.16.08.2013r. Wyjście z mariny W Świnoujściu, przez kanał portowy mijamy główki portu o godz.9.55. Kurs na Dziwnów (mijamy min. Międzyzdroje). Po opuszczeniu portu , ok. godz. 10.35 komenda: Andrzej do steru, kurs 60 - 65 st i tak z szybkością od 2,5 do4,5 węzła płyniemy w stronę Dziwnowa. W międzyczasie, ok. godz. 14.00 pyszny obiad przygotowany przez kapitana w czasie pływu. Muszę tu zaznaczyć, że wobec b. małych umiejętności kucharsko-kulinarnych załogi - kpt. Jan okazał się być wspaniałym kucharzem i został nim do końca rejsu, przy jednogłośnym aplauzie całej załogi. Z morza do kanału portowego w Dziwnowie wpłynęliśmy o godz. 15.15, by o 15.35 zacumować w marinie. Po załatwieniu "formalności portowych" (to będzie w każdym porcie) kolacja, elegancka kąpiel, czynności "przedsenne" - spać. 17.08.2013r. Pobudka 7.30, śniadanie, toaleta, przygotowanie jachtu do wyjścia w morze i o godz. 10.30 po uruchomieniu silnika opuszczamy marinę w Dziwnowie. Kanałem portowym o godz.10.40 mijamy główki portu. Wyłączenie silnika, postawienie żagli i kierunek Bornholm. Widoczność b. dobra , wiatr płdn. o sile 3st BF. Płyniemy coraz wolniej, ok. godz. 17.00 robi się prawie flauta (siła wiatru spada do 0,2st.BF). Jakieś pogaduchy , chichy śmichy, kawały i żarty. Wobec zaistniałej sytuacji (z wiatrem) następuje uruchomienie silnika i zrolowanie foka. Wokół tylko woda i woda. Morze b. spokojne z lekką falką. Czasem w oddali przepłynie jakiś statek. 18.08.2013r. ok. godz. 1.00 w nocy zaczął padać deszcz, taki drobny i nieśmiały. Wszyscy po kolei ubierali nieprzemakalne ubrania i się okazało, że niepotrzebnie, bo przestało padać tylko zaczęło silniej powiewać - ok. 3 - 4st. BF. Silnik stop, fok do góry i na zmianę spanie i sterowanie w kierunku portu Nexo na Bornholmie. Oprócz sterowania i oczywiście gapienia się w kompas - podziwialiśmy widoki nocnego nieba. O godz. 7.15 wchodzimy do portu w Nexo. 7.30 cumowanie, czynności techniczne, jak: podłączenie prądu, wody na kei, śniadanie i czas wolny do wieczora. 19.08.2013r. Następny etap to Nexo - Arsdale.
Ten etap dość krótki (kilka godzin) i cumujemy w Arsdale. Krótka wycieczka po porcie i miasteczku i odpływamy w kierunku Svaneke. tam po krótkim postoju dalej w drogę w kierunku wysp Christianso i Frederikso. Ten kurs zakończył się późnym wieczorem cumowaniem w marinie na wyspie Christianso..

20.08.2013r. Te dwie wyspy (należące również do Danii jak cały Bornholm) to skansen o dość ciekawej chistorii powstania. Gdzieś w połowie XVIII w. rozpoczęto zwożenie ziemi z lądu drogą morską, bowiem wyspy te składały się wyłącznie z kamienia. Oprócz tych dwóch podstawowych i zamieszkałych obecnie wysp, pozostały jeszcze z samego kamienia wyspy: Ptasia, Hogeburg i Springs. Wróćmy do tych dwóch największych. Po zwiezieniu odpowiedniej ilości ziemi, gdzieś od połowy XIXw. rozpoczęto powoli zagospodarowywać nawiezioną ziemię sadząc najpierw rośliny i drzewa, a następnie budować domostwa i je zasiedlać. Początkowo na Christianso wybudowano koszary wojskowe (obecnie zamieszkałe przez Duńczyków). Wojsko miało bronić wyspy przed piratami morskimi i innymi najeżdżcami. Natomiast na Frederikso pobudowano niewielkie. domki - więzienia dla skazańców, przestępców i innych łotrów niewygodnych dla rządzących Danią. Dwa "domki" są wyjątkowe: jednopiętrowe, po 4 cele (pojedyncze) na parterze i piętrze. Pozostałe "domki" były jedno-osobowe. Jedną z ciekawostek jest fakt uwięzienia przez ówczesny rząd? sąd? duński uczonego, profesora i lekarza na 35 lat (miał sprzeczne poglądy niż rząd? sąd?).Przesiedział ten okres w samotności (więźniowie nie mieli prawa się ze sobą spotykać)./6/Nawet spacer 15 min. dziennie, po korytarzu o dł. 12m odbywał się w samotności. Inną ciekawostką są zbiorniki "wody pitnej". Są to naturalne zapadliska skalne - doły, które wypełniła woda deszczowa, używana do celów żywieniowych i gospodarczych. Obie wyspy CH - o i FR - o są ze sobą połączone mostem zwodzonym (30m dług.i1,5m szer.),podzielonym złączami na pół i otwieranym na boki. Bardzo ciekawa konstrukcja. Ok. godz. 14.00 opuszczamy Christianso - kierunek ŁEBA. 21.08.2013r. Po 27 godzinach pływania w nocy przy dość dużej fali (ok. 1,5m.), ok. godz. 17.30 docieramy do Łeby . /7/
Króciutko o wejściu do portu: trzeba mieć trochę umiejętności by do niego wejść. Należy się odpowiednio ustawić, by wycelować dokładnie pomiędzy główki portu, szczególnie jest to potrzebne przy wietrze wiejącym wzdłuż wybrzeża. Kpt . Jan jest jednak tak doświadczonym żeglarzem, że nie sprawiło mu to najmniejszego kłopotu i po ok.10 min. zawijaliśmy do mariny. Cumowanie, czynności techniczne, wreszcie kolacja, porządna łażnia i spać.
22.08.2013r.Po śniadaniu wyruszamy na wycieczkę rowerową, by zobaczyć wędrującą wydmę nadmorską (do wydmy jest ok. 8,5 km. i jej długość wynosi również 8,5 km).. Znajduje się ta wydma w miejscowości Rąbka. Po obejrzeniu panoramy wydm schodzimy boso na brzeg i delektujemy się widokiem morza i plaży w Rąbce./8/
Wracając z powrotem zwiedzamy stary poniemiecki poligon doświadczalny rakiet V-1 i V-2 z czasów II-giej w.św. Ciekawostką na tym poligonie jest "myśl techniczna" polskich konstruktorów, mianowicie makieta rakiety meteorologicznej, której zadaniem miało być rozganianie chmur burzowo - gradowych. Okazało się jednak, że projekt i jego użycie było droższe niż odszkodowania dla rolników po burzach, i nie został on nigdy wprowadzony w życie, a makieta tej rakiety stoi na wyrzutni do dzisiaj. Wracamy do Łeby na obiad (ok. g. 15-tej). Parę słów o marinie: nowoczesna, z eleganckimi stanowiskami do cumowania łodzi, przy pomostach "kioski" z możliwością podłączenia prądu oraz krany z wodą pitną. Na brzegu restauracja, stacja paliw i dobrze wyposażone sanitariaty (ubikacje i łażnie damsko-męskie z gorącą wodą). Do zabytków należy zaliczyć tratwę z grubych (śr. ok. 60cm) pni drewnianych i cała reszta również z drewna. /9/ Na tej tratwie niejaki kpt. Andrzej Urbańczyk odbywał rejsy po morzu Bałtyckim.
Do ciekawostek w Łebie należy zaliczyć wycieczki po kanale portowym za główki portu (przy sile wiatru do 3st. BF.) trzema starymi drewnianymi żaglowcami z dyskoteką, dyskdżokejem i tp. "pierdołami". Te żaglowce kursują co 2 godz. i od rana do wieczora mają "wzięcie". 23.08.2013r. Zamiar wyjścia w morze zaczyna zanikać po spacerze do główek portu. Okazało się, że wiatr wieje z siłą 6 - 7 st. BF i wpycha w wejście do portu fale wys. 1,5 - 2m, które strzelają w powietrze bryzgami wody, rozbijając się o nabrzeże kanału portowego. Ogólnie pogoda piękna i słoneczna, temp. 22st. do 24st., tylko ten wiatr, wiatr, wiatr ! CZEKAMY! Szwendamy się po Łebie. Zaglądamy: a to na piwo, a to na lody, ale mi to odpowiada. Nie trzeba sterować i pilnować kompasu, by jacht nie zszedł z kursu. Czuję, że nie wypłyniemy wcześniej jak jutro rano
24.08.2013r. O godz. 9.20 opuszczamy Łebę i na drugi dzień, to już 25.08.2013r. Lądujemy we Władysławowie. Siedzimy tam do następnego dnia. 26.08.2013r. Kierunek Hel. Pobudka godz.6.30, śniadanie, zwijanie zasilania prądowego, napełnianie pojemników z wodą i o godz. 9.10 opuszczamy Władysławowo.
Po przepłynięciu ok. 35 mil m. z mniejszymi lub większymi emocjami (fale i sterowanie, czy stawianie żagli, m.in. dużego foka GENUA) docieramy do portu Hel na półwyspie o tej samej nazwie. 18.20 - 18.30 wpłynięcie do portu i cumowanie w marinie (z wszystkimi czynnościami jak to w marinie). Po krótkim spacerze i kąpieli w łaźni odwiedziliśmy PUB żeglarsko - rybacko - turystyczny p.n. KAPITAN MORGAN z przepięknym zabytkowo - żeglarsko - rybackim wystrojem wnętrza. Na jacht i spać. 27.08.2013r. Pobudka 7.00. Śniadanie, zmywanie, toaleta i "w Hel"! O godz. 11.oo karmienie fok i zwiedzanie fokarium. /10/Trochę spaceru, wycieczka (indywidualna moja - darmowa) stateczkiem HELIOS w morze i z powrotem ok. 1godz. Po obiedzie i po małym piwku ok.godz.17.oo opuszczamy Hel i kierunek.GDYNIA , czyli port docelowy opisanego wyżej rejsu. O godz. 19.40 lądujemy w marinie w Gdyni. Trochę zwiedzania, np. Dar Pomorza, ORP Błyskawica i SPAĆ.
28.08.2013r. Z rana po śniadaniu na dworzec kolejowy po bilety na pociąg do Katowic. Później pakowanie bagażu, obiad, trochę jeszcze szwędania się po Gdyni, przygotowanie wiktu na podróż i o godz. 19.3o taxi na dworzec. Pociąg do Katowic odjechał punktualnie o godz. 20.25. Ciekawostka: w przedziale od początku do końca podróży byliśmy tylko Ja i Zdzichu. Jeszcze tylko małe podsumowanie: - przez cały rejs tylko dwie funkcje się nie zmieniały: kuk i zmywakowi Ja i Zdzichu,-
na wodzie spędziliśmy 96 godz. w tym 82 godz. pod żaglami,
- przy szybkości średniej 3,5 węzła pokonaliśmy 346 mil morskich.
DO ZOBACZENIA NA NASTĘPNYM REJSIE !!! Spisał i do druku podał: majtek Andrzej S.





Dodane przez admin dnia 12 grudzień 2013 20:37:57 1702 Czytań Drukuj
 z-Mood Theme by zszywak Powered by PHP-Fusion v6.01.6 || EP IV by eXtreme Crew Š 2003-2004 22244488 Unikalnych wizyt